niedziela, 4 lutego 2018

Przegląd pożarniczy 1/2018 (lektura na łykent)

Na początku października ub. r. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej generał brygiadier Leszek Suski podjął decyzję o zwiększeniu nakładu miesięcznika Przegląd Pożarniczy, i nieodpłatnym przekazywaniu go w roku następnym jednostkom Ochotnicznych Straży Pożarnych, włączonych w Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy.

Mimo więc, że numer ten, co choćby widać po okładce, jest nastawiony na OSP, to do minimum zostało ograniczone "społeczne pierdolamento" związane z niepożarniczą działalnością tej formacji. Tańce, śpiewy, udziały w nabożeństwach, i tego typu sprawy - obecne w innej prasie dla ochotników - zostały zamienione w teksty na temat podziału środków czy działań taktycznych.

I niestety, ale jest to oczywista dziś już konieczność tak postrzegania tej formacji, która poprzez choćby coraz częściej występujące na terenie Polski klęski żywiołowe, jest traktowana jak kolejna służba ratownicza dostępna 24/7. Jeśli w takim systemie działania udział w "festiwalu śpiewu i tańca", ma być równorzędnie traktowany z problematyką zabezpieczenia dróg oddechowych ochotników podczas wiosennych pożarów traw i nieużytków, to chyba tylko dla tych OSP, które mają w ciągu roku mniej niż 30 wyjazdów. Stąd też tematyka historii i tradycji została ograniczona do dwóch artykułów.

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Historia Uważam Rze 1/2018 (lektura na łykent)

Nowy numer miesięcznika Uważam Rze Historia już jest, ale warto sięgnąć po jeszcze aktualny numer styczniowy, bowiem można w nim znaleźć co nieco klimatycznych tekstów.

Rozmowa miesiąca Polska szabla i inne sztuki walki, którą przeprowadził Rafał Otoka-Frąckiewicz z Marcinem Bąkiem, tylko z pozoru nie jest klimatyczna. Użycie broni białej, to przecież jedna z możliwości walki i przejścia gry w Falloutach. 

Wojna atomowa (potencjalna), walka z komunizmem, wreszcie wojna w której starły się ze sobą siły chińskie z armią Stanów Zjednoczonych. Fikcja z Falloutów? Takie coś już było, i to za nim stało się modne. Jedną z opcji zakończenia konfliktu na Półwyspie Koreańskim (1950-1953) było użycie broni atomowej, do którego parł generał Douglas MacArthur. Jak to się wszystko skończyło, przeczytać można w artykule Człowiek, który mógł zniszczyć Koreę Północną.

sobota, 30 grudnia 2017

Do Rzeczy 01/2018 (lektura na nowy rok)

Minęły więc już święta Bożego Narodzenia, a przed nami Nowy Rok. Ale póki go jeszcze nie ma, to w prasie można znaleźć podsumowania mijającego roku i analizy na nadchodzący.

Kwestie tego czy "dobrej zmianie" się uda or not pominiemy, poza stwierdzeniem oczywistej oczywistości, że każdemu rządowi powinno się krytycznie sekundować w jego działaniach zmierzających do tego by Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio. Wszystkim ludziom, dodajmy. I tyle.

O konieczności wydania 550 mld złotych na modernizację Wojska Polskiego, i jak to wygląda w praktyce pisze Wojciech Wybranowski w tekście Kraby pełzną na granicę

2018 rok może być za to kluczowy, gdy chodzi o utrzymanie się Donalda Trumpa na stołku szefa największego mocarstwa świata. Tekst Jacka Przybylskiego Czy Putin pogrąży Trumpa aż na trzech stronach rzuca na tą kwestię trochę cienia.

No i nazwisko, które pluralistycznie na lewo i prawo wywołuje bóle pewnej newralgicznej części ciała. To Piotr Zychowicz i jego tekst Jak Hitler mógł wygrać wojnę. Mógł gdyby nie zaatakował Zachodu, i poszedł na Moskwę razem z nami? To gruba teza, ale Andrzej Ziemiański w opowiadaniu Bomba Heisenberga pisał już o tym zanim to się stało modne.


Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

sobota, 23 grudnia 2017

Do Rzeczy 51/2017 (lektura na święta)

Idą święta Bożego Narodzenia, prasa jak upasiona owieczka w stajence, powiększyła swoje rozmiary. W związku z tym aktualny numer Do Rzeczy liczy sobie 132 strony, i mało w nim klimatyczno-postapszych tekstów. No bo wiadomo, idą święta.

Tematem numeru jest tekst Waldemara Łysiaka Jak Bóg stworzył człowieka, który oczywiście zgodnie z linią ideologiczno-programową tego czasopisma, tłumaczy to "jak było na początku". A jak było? To już każdy powinien, w oparciu o własne przekonania i światopogląd, sobie do tego dojść. W czym ów tekst może mu pomóc. I mieć przy tym świadomość, że jako fan postapów dobrze wie, jak będzie na końcu.

O medialnych umiejętnościach Rosjan, w kreowaniu wizerunku "użytecznego Polaka" traktuje tekst Macieja Pieczyńskiego Polacy w rosyjskiej telewizji. OK, nie Rosjan, a kremlowskiej kamaryli Putina. Aż przypomina się myk z powieści Dmitrija Głuchowskiego Metro 2035.

Gwiezdne wojny - tym ostatnio żyjemy. A dokładniej filmem Ostatni Jedi. Problem tego filmu, ale nie że problem sam w sobie, wziął na tapetę Piotr Gociek w artykule Gwiezdne wojny punkt zwrotny.


Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

czwartek, 30 listopada 2017

Starowujkowanie ^(;,;)^ 19 - De Falloutis



Z okazji 18 Urodzin Trzynastego Schronu, Emanacja sprowadziła na mnie Wizję!

"Miłośnicy Cthulhu nazywają tę grę „De Profundis" - rzekła. „Weź zrób coś podobnego…

Gracze w „De Profundis” tworzą niesamowite opowieści rodem z opowiadań Lovecrafta. Czynią to – w przeciwieństwie do klasycznego RPG – nie na sesjach, lecz za pomocą listów, preparowanych materiałów. Czyli za pomocą korespondencji.

A co gdybyśmy my, Fani Fallouta zagrali w coś podobnego, ale w swoich klimatach? Zastanawiam się, co by było, gdyby mieszkaniec (gracz) San Francisco napisał kilka słów do innego gracza, np. z Nowego Reno i zadał mu pytanie lub podzielił się jakimiś spostrzeżeniami? Jaką wiadomość zwrotną by dostał?