Gdybym napisał, że zmusiłem się do oglądania „Zaginionego Kontynentu”, byłaby to nieprawda. Moja wrodzona natura Badacza Tajemnic sama doprowadziła do sytuacji, że piątkowego wieczoru, zasiadłem przed ekranem telewizora z notatnikiem w ręce, zamiast pić z koleg... Nie mam kolegów. Nikt się ze mną nie chce bawić.
